Buakaew chce trzeciego zwycięstwa, Nat Khat Min szuka pierwszego. W piątek obaj spotkają się w Bangkoku w walce wieczoru na ONE Friday Fights 173. Na Lumpinee Stadium zaplanowano dziewięć pojedynków, wszystkie na żywo w Fightklubie.
Sprawdź godziny transmisji ONE Friday Fights w PROGRAMIE TV
Październik w Bangkoku rozpocznie się od kolejnej odsłony rywalizacji o miejsce wśród największych gwiazd ONE Championship. Podczas ONE Friday Fights 173 zobaczymy siedem starć w Muay Thai i dwa w MMA. Dla niemal wszystkich uczestników dodatkową motywacją pozostaje perspektywa wywalczenia kontraktu o wartości 100 tysięcy dolarów i dołączenia do głównej obsady organizacji. Najważniejsze pojedynki wieczoru przyniosą konfrontacje zawodników, którzy do piątkowego występu przystępują z zupełnie innymi doświadczeniami.
W walce wieczoru w kategorii muszej Muay Thai, Buakaew Sor Sor Pakorn zmierzy się z Nat Khat Minem. Taj ma za sobą udane wejście do organizacji: podczas ONE Friday Fights 144 pokonał Jacoba „Sombata” Thompsona, a na gali numer 162 okazał się lepszy od Aldo Cruza. Obie walki zakończyły się niejednogłośnymi decyzjami sędziów. Teraz 28-latek spróbuje dołożyć trzecią wygraną i utrzymać status niepokonanego w ONE.
Dotychczasowe występy Buakaewa pokazują jedno: że potrafi on wychodzić zwycięsko z wyrównanych pojedynków. W organizacji spędził już w ringu pełne osiemnaście minut, a obaj rywale zmusili go do pracy aż do ostatniego gongu. Bilans 2–0 jest dobrym punktem wyjścia, choć dwa niejednogłośne werdykty przypominają, jak niewielka była różnica między sukcesem, a rozczarowaniem. Z drugiej strony Buakaew ma już doświadczenie w pojedynkach rozstrzyganych detalami. Pytanie, czy przeciwko kolejnemu rywalowi ponownie będzie musiał czekać na odczytanie kart punktowych, czy po raz pierwszy zakończy występ w ONE przed czasem?
Nat Khat Min przystąpi do tego starcia z bilansem 32–4. 27-letni zawodnik klubu Zwe Kapin Myay wywodzi się z lethwei, a piątkowy pojedynek będzie jego drugim występem w ONE. Pierwszy nie przyniósł mu zwycięstwa. Fighter z Myanmaru debiutował w lipcu podczas ONE Friday Fights 163 przeciwko Pompetowi i poległ przez techniczny nokaut. Teraz otrzyma szansę na poprawienie bilansu z rywalem, który nie zaznał jeszcze smaku porażki w organizacji. To właśnie różnica między ich dotychczasowymi wynikami nadaje walce wieczoru dodatkowego znaczenia: Buakaew może kontynuować świetnie rozpoczętą karierę w największej azjatyckiej organizacji, jego rywal za wszelką cenę będzie chciał odnieść w niej pierwsze zwycięstwo.
W drugim najważniejszym pojedynku gali, w kategorii słomkowej w Muay Thai, Tonglampoon FA Group zmierzy się z Dionathą Santosem Tobiasem. Taj ma dopiero 22 lata, ale zdążył już stoczyć dziesięć walk w cotygodniowym cyklu. Wśród jego największych wiktorii znajdują się m.in. dwa zwycięstwa nad Mungkornem Sor Sombatfarmem i wygrana przez TKO z Topgunem Kor Kanluakiem. Bilans Tonglampoona w ONE wynosi siedem zwycięstw i trzy porażki. Trzy wygrane odniósł przed czasem, pozostałe cztery po decyzjach sędziów. Zna więc zarówno smak szybkiego rozstrzygnięcia, jak i rywalizacji wymagającej przekonania punktujących. Statystyki pokazują jednak również istotny szczegół: wszystkie jego porażki nastąpiły przez nokaut.
Dionatha ma w organizacji po dwa zwycięstwa i porażki, a obie wygrane odniósł przez przed czasem. Brazylijczyk potrafi zatem zakończyć pojedynek bez pomocy sędziów, choć jego bilans nie pozwala przedstawiać go jako zawodnika bez słabych punktów. Sam również przegrał raz przez nokaut, a raz na punkty. Z tych danych wyłania się interesujący układ sił. Tonglampoon dysponuje większym doświadczeniem w ONE i częściej wygrywał, ale Dionatha ma argument, który może zniwelować tę przewagę w jednej akcji. To sportowa przesłanka do oczekiwania emocji, a nie gwarancja nokautu. Dla Taja ważne będzie unikanie błędów, które wcześniej kosztowały go porażki przed czasem, dla Brazylijczyka znalezienie sposobu na skuteczne wykorzystanie swojej siły.
Ciekawie zapowiada się także starcie Payakruta Suajantokmuaythaia z Andriiem Mezentsevem w kategorii słomkowej Muay Thai. Obaj mają w ONE po dwa zwycięstwa i trzy porażki, dlatego piątkowy występ będzie okazją do wyrównania bilansu. Payakrut jedną wygraną odniósł jednogłośną decyzją sędziów, a drugą po dyskwalifikacji przeciwnika. W pięciu dotychczasowych pojedynkach nie zanotował nokautu. Mezentsev wszystkie swoje walki w organizacji doprowadził do końcowego gongu. Co więcej, trzy z pięciu rozstrzygnięć były niejednogłośne: jedno na jego korzyść, dwa dla rywali. To kolejny uczestnik gali, którego rekord pokazuje, jak dużo mogą znaczyć pojedyncze rundy i ocena sędziów. Jeśli dotychczasowy przebieg jego występów ma być wskazówką, Payakrut powinien przygotować się na pełny dystans i walkę o każdy punkt.
Sprawdź ofertę kanału Fightklub w PROGRAMIE TV
W kategorii muszej MMA spotkają się Imran Satiev i Babar Ali. Obaj przystąpią do pojedynku z bilansem w ONE 1-1. Satiev odniósł zwycięstwo niejednogłośną decyzją, natomiast porażkę poniósł przez techniczny nokaut. Babar Ali zarówno wygraną, jak i przegraną zanotował po jednogłośnych werdyktach. Dla każdego z nich będzie to zatem szansa, by trzeci występ zakończyć z przewagą zwycięstw nad porażkami. Drugą walkę w MMA stoczą Youssef Ramadan i Jongjun Park. W pozostałych pojedynkach Muay Thai Nongkhailek Dr.Knotmuaythai sprawdzi formę Cala Cooka, a Joanne La zmierzy się z Yarą Saleh.
Źródło: Media Production
