Polskim akcentem na kolejnej gali z serii ONE Fight Night będzie występ Martyny Domińczak, która w największej azjatyckiej organizacji walczyła będzie już po raz szósty. Tym razem rywalką naszej fighterki będzie Johanna Persson ze Szwecji.
Sprawdź godziny transmisji One Fight Night w PROGRAMIE TV
Domińczak póki co rywalizuje w ONE ze zmiennym szczęściem. W swoim debiucie wygrała przez nokaut w drugiej rundzie z Nat Jaroonsak, dwa miesiące później została jednak pokonała przez Ekaterinę Vandaryevą. Porażka ta nie załamała Polki, bo w dwóch kolejnych starciach to znów ona była górą – najpierw odprawiła z kwitkiem Yu Yau Pui, a następnie Cynthię Flores. Zwycięska seria zakończyła się jednak w grudniu w starciu z Phetjeeją Lukjaoporongtom. Tajka okazała się wyraźnie lepsza i wygrała przez nokaut w pierwszej rundzie. Mimo wielkiego serca do walki, Domińczak była w tym pojedynku wyraźnie słabsza.
W piątkową noc Polka otrzyma jednak szansę na rehabilitację, gdy na otwarcie gali ONE Fight Night 43 skrzyżuje rękawice z Johanną Persson. Szwedka to bardzo doświadczona zawodniczka, mistrzyni WMC Nordic, mistrzyni Europy WMC i mistrzyni ISKA w Muay Thai w wadze słomkowej. W 2025 roku pokonała w Szkocji Rhonę Walker i zdobyła tytuł mistrzyni świata WBC. Sukcesy te zostały zauważone przez ONE i w lipcu ubiegłego roku otrzymała szansę debiutu w organizacji, w pierwszej walce nie sprostała jednak Allycii Hellen Rodrigues. Wierzymy, że na pierwszą wygraną w ONE Szwedka będzie musiała poczekać o wiele dłużej niż do najbliższego weekendu.
Polka ze Szwedką zmierzą się na otwarcie karty, a na jej szczycie znajdzie się pojedynek panującego mistrza MMA w wadze piórkowej, Tanga Kai, który stanie w szranki z dagestańskim zapaśnikiem, Szamilem „Kobrą” Gasanowem, czyli zawodnikiem, który poddaje swoich rywali być może najlepiej na świecie. Stawka walki jest olbrzymia, na szali leży bowiem tytuł niekwestionowanego króla wagi do 155 funtów.
Tang wspiął się na szczyt bardzo silnej dywizji w wadze piórkowej, odnosząc osiem kolejnych zwycięstw w ONE i w pięciu z nich wygrywając przed czasem. Ukoronowaniem świetnej passy był nokaut na Thanhu Le w marcu 2024 roku i ponowna wiktoria nad Amerykaninem, którego pokonał także półtora roku wcześniej. Imponująca seria Chińczyka zakończyła się jednak w styczniu 2025 roku, gdy na ONE Fight Night 27 w walce wieczoru w piątej rundzie znokautował go Akbar Abdullaev. Po ponad rocznej przerwie Tang wraca jednak znów do ringu, żeby udowodnić, że wciąż jest jedną z największych, a być może i największą gwiazdą swojej dywizji.
To samo będzie jednak chciał udowodnić Szamil Gasanow, być może najbardziej imponujący pretendent, jakiego dywizja wykreowała w ostatnich latach. „Kobra” w ONE przegrał zaledwie jedną walkę, z Amerykaninem Garrym Tononem, któremu zresztą udanie zrewanżował się w sierpniu ubiegłego roku. Dagestańczyk to niekwestionowany mistrz walki w parterze, który potrafi zmusić do poddania każdego przeciwnika. Jeśli tylko zdoła sprowadzić Tanga do wysokości desek i nie nadzieje się wcześniej na któryś ze spektakularnych ciosów Chińczyka, będzie bardzo blisko zwycięstwa.
Kolejną gwiazdą jaką zobaczymy na ONE Fight Night 43 będzie niepokonany na profesjonalnych ringach Aslamjon Ortikov, który przed weekendową galą może pochwalić się bilansem 23-0. Uzbek aż dziewięć z tych zwycięstw odniósł na ONE, pokonując niemal wszystkich wyróżniających się zawodników dywizji z Tajlandii i udowadniając, że perfekcyjnie łączy techniczną precyzję z piekielną siłą ciosów. W swojej ostatniej walce efektownie pokonał Kongthoranee Sor Sommaia i jeśli także w weekend odniesie zwycięstwo, drzwi do walki o mistrzowski pas staną przed nim szeroko otwarte.
Nogę spróbuje jednak wcisnąć w nie Jordan Estupinan, dynamiczny Kolumbijczyk, który po dwóch kolejnych zwycięstwach, we wrześniu posmakował porażki z rąk Japończyka Hyu. Fighter z Ameryki Południowej charakteryzuje się wywieraniem ciągłej presji na rywalu, a ponieważ walczy nieszablonowo i trudno odczytać jego intencje, bywa zawodnikiem niezwykle niebezpiecznym. Czy na tyle, aby zatrzymać zmierzającego po pas Ortikova?
Swoją pozycję w organizacji będzie chciał potwierdzić również Ben Woolliss. Brytyjczyk w marcu zapisał się na kartach ONE jako jeden z najbardziej wybuchowych debiutantów. 32-latek w swojej pierwszej walce w organizacji potrzebował niecałych dwóch minut, żeby efektownie znokautować byłego mistrza MMA w wadze koguciej, Johna „Hands of Stone” Linekera, kończąc pojedynek kopnięciem w nogę rywala. Dla Woollissa była to wielka wiktoria, ale również… początek o wiele trudniejszej drogi.
Teraz Brytyjczyk będzie musiał udowodnić, że zwycięstwo nad Linekerem nie było dziełem przypadku, a następnym fighterem w kolejce będzie były mistrz ONE w kickboxingu w wadze koguciej, Petchtanong Petchfergus. Ten doświadczony Taj, mający na koncie ponad 400 stoczonych pojedynków, to rywal najtrudniejszy z trudnych. Jeśli i z nim Woolliss upora się równie efektownie, szansa na walkę o pas z Jonathanem Haggertym się bardzo realna.
Sprawdź ofertę kanału Fightklub w PROGRAMIE TV
Innym zawodnikiem, który do ONE wszedł razem z drzwiami jest Diogo „Baby Shark” Reis, dwukrotny mistrz świata ADCC, kolekcjoner tytułów IBJJF i czempion ONE w grapplingu w wadze muszej, który niedawno został wybrany przez ONE Championship najlepszym grapplerem 2025 roku. Brazylijczyk ma za sobą dwie walki dla największej azjatyckiej organizacji. W swoim debiucie poddał Shoyę Ishiguro, a pół roku później zaprezentował pokaz wyższości, deklasując Daikiego Yonekurę i sięgając po wakujący pas ONE w wadze muszej. Teraz Reis zdecydował się przejść do wyższej kategorii i zmierzyć z debiutantem, Yukim Takahashim. Czy pokona swojego rywala i do pasa w wadze muszej dołoży również tytuł w wadze koguciej?
Źródło: Media Production
