ONE Fight Night 49 z Magdaleną Czaban na żywo w Fightklubie

Przed nami dwa wydarzenia ONE Championship z Lumpinee Stadium. W nocy z piątku na sobotę ONE Fight Night 49 z udziałem Magdaleny Czaban, a w piątkowe popołudnie ONE Friday Fights 177. Oba wydarzenia na żywo na antenie Fightklubu.

Sprawdź godziny transmisji ONE Championship w PROGRAMIE TV

Najważniejszym polskim akcentem całego weekendu będzie występ Magdaleny „The Powerpuff Girl” Czaban na ONE Fight Night 49. Polka zmierzy się z Brazylijką Victorią „Vick” Souzą w MMA w kategorii atomowej. Czaban pozostaje niepokonana w ONE: ma na koncie pięć zwycięstw, w tym dwa przez nokaut i dwa przez poddanie. W debiucie w organizacji pokonała jednogłośną decyzją Natalie Salcedo. Teraz czeka ją rywalka ze znacznie większym doświadczeniem w organizacji.

Souza ma rekord 10–3 i cztery wygrane w ONE. W ostatnim głośnym występie pokonała Ayakę Miurę po trzech rundach, co potwierdziło, że jest wymagającą przeciwniczką także dla zawodniczek dobrze czujących się w parterze. Starcie z Czaban zapowiada się więc jako test nie tylko umiejętności Polki, ale również jej odporności na presję i zdolności do realizowania planu, gdy po drugiej stronie stanie rywalka dobrze znająca realia walk w ONE.

Dla Czaban zwycięstwo byłoby kolejnym wyraźnym krokiem naprzód: poprawiłaby bilans do 6–0 i dopisała do niego wygraną nad zawodniczką z czterema triumfami w ONE. Polka potrafi kończyć walki na różne sposoby, co utrudnia rywalkom przygotowanie jednej oczywistej odpowiedzi. Souza może próbować wykorzystać doświadczenie i szukać okazji do przeniesienia walki na matę, z kolei Czaban będzie zależało na utrzymaniu aktywności, narzuceniu własnego rytmu i unikaniu sytuacji, w których Brazylijka mogłaby spokojnie budować przewagę w parterze.

W głównym pojedynku wieczoru Lucas Gabriel spotka się z Magomedem Magomedovem w wadze lekkiej MMA. Gabriel wygrał pięć walk w ONE i pozostaje niepokonany w organizacji. Magomedov przyjeżdża z Dagestanu z zawodowym rekordem 15–0, a pięć ostatnich zwycięstw odniósł przed czasem. To jego debiut w ONE, ale od razu dostanie wymagające zadanie: zmierzy się z zawodnikiem, który jest już blisko czołówki kategorii i może potraktować tę walkę jako kolejny krok w stronę pojedynku o mistrzowski pas. Magomedov zastępuje kontuzjowanego Alibega Rasulova.

Ten pojedynek zestawia dwie różne drogi do sukcesu. Gabriel ma już sprawdzoną pozycję w organizacji i potrafi łączyć mocną stójkę z umiejętnościami parterowymi, jest również posiadaczem czarnego pasa brazylijskiego jiu-jitsu. Magomedov wchodzi do ONE jako niepokonany zawodnik z serią efektownych wygranych i może próbować od początku udowodnić, że stać go na rywalizację z czołówką. Dla Brazylijczyka będzie to obrona pozycji, dla Dagestańczyka ogromna szansa na natychmiastowe wejście do rozmowy o przyszłych walkach mistrzowskich.

Ważną częścią karty będzie także starcie Kongthoranee Sor Sommaia z Taikim Naito w kickboxingu. Zawodnicy spotkali się już wcześniej w Muay Thai i wtedy jednogłośną decyzją wygrał Taj. Tym razem zmieniają jednak formułę, co może wyraźnie wpłynąć na przebieg walki. Kongthoranee jest dwukrotnym mistrzem Rajadamnern Stadium w Muay Thai, ale ma już za sobą także udany występ w kickboxingu. Naito, były mistrz Shoot Boxing, wnosi do pojedynku duże doświadczenie i serię zwycięstw z ostatnich startów. Rewanż będzie więc nie tylko próbą wyrównania rachunków, lecz także sprawdzianem tego, kto lepiej odnajdzie się w innych realiach.

Sprawdź ofertę kanału Fightklub w PROGRAMIE TV

Mocno zapowiada się również pojedynek Lee Seung Cheola z Nazarethem Lalthazualą w MMA. Drugi z nich wygrał trzy wcześniejsze walki w ONE, wszystkie kończąc przed czasem. Jego przeciwnik także pozostaje niepokonany w występach na globalnej scenie organizacji. Stawką będzie zatem nie tylko wiktoria, ale też utrzymanie statusu zawodnika bez porażki i umocnienie pozycji w kategorii słomkowej. Podobny wątek towarzyszy walce Kalandara Tabarova z Ilmadim Israilovem: obaj wchodzą do ringu z czystym bilansem, więc jeden z nich po raz pierwszy poczuje smak porażki.

Źródło: Media Production

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *