Zapomnijmy o Chicago i Nowym Jorku, jako stolicach przestępczego świata Ameryki. Zapomnijmy o Los Angeles, Filadelfii oraz Detroit. Na Florydzie, dzięki trwającemu od dziesięcioleci przemytowi narkotyków, to Miami urosło do rangi głównego portu przemytu kokainy w USA. Wojny gangów i skandale nie przeszły uwadze producentów filmowych. To tu rozgrywa się akcja filmu Bad Boys For Life, którego premiera odbędzie się już w sobotę 9 lipca o godz. 22:00 w AXN. Jednak zanim Will Smith i Martin Lawrence prowadzili śmiertelną rozgrywkę z przemytnikami w serii Bad Boys, dekadę wcześniej robili to na ekranach Don Johnson i Philip Michael Thomas w serialu Policjanci z Miami.

Sprawdź godziny emisji filmu „Bad Boys for Life” w PROGRAMIE TV

Dziś, w epoce platform streamingowych, nikt chyba nie potrafi sobie wyobrazić, że w połowie lat 80-tych XX wieku, kiedy rozpoczęto produkcję Policjantów z Miami, Jeff Bridges i Nick Nolte, ówczesne gwiazdy kina, odmówili zagrania głównych bohaterów w serialu Policjanci z Miami . Nie chcieli zaangażować się w mało płatne i niezbyt popularne seriale telewizyjne! Tymczasem Policjanci z Miami byli jednym z najdroższych seriali w tamtych latach. Podobno wyprodukowanie jednego odcinka, kosztowało tyle, ile wtedy wynosił roczny budżet policji z Miami.

Kiedy Michael Mann (Gorączka, Ostatni Mohikanin) reżyserował pierwszy sezon Policjantów z Miami, zdecydował, że cały serial będzie utrzymany w pastelowych barwach. Reżyser zrezygnował z czerwonych oraz ciemnych barw, które kojarzyły się z ziemią, a nie morzem, plażą i niebem. Jednak to szef NBC, Brandon Tartikoff, który był zachwycony sukcesem Music Television, wymyślił, że policjanci w serialu będą wyglądali jak muzycy z teledysków MTV.

Gdy w roku 1984 emitowano pierwszy odcinek serialu, przemoc w samym mieście była większa nawet od tej w Detroit. W pierwszej połowie lat 80-tych, Miami uznawane było za najniebezpieczniejsze miejsce w Stanach Zjednoczonych. Działo się tak za sprawą Griseldy Blanco, znanej jako La Madrina, Czarna Wdowa czy Kokainowa Matka Chrzestna. Była kolumbijską baronową kartelu z Medellín. To ona rozpoczęła kokainowy szlak z Kolumbii do Miami w latach 70-tych ubiegłego wieku. Ona też rozpowszechniła zlecanie zabójstw motocyklistom. Te szybkie, dwuosobowe zespoły na motorach, były jej znakiem rozpoznawczym. Po latach, w rodzimej Kolumbii, do której uciekła ze Stanów, taka właśnie dwójka wykonała na niej wyrok śmierci.

Jej nieposkromiona chciwość spowodowała, że kartel się od niej w końcu odwrócił. Stało się tak po zamordowaniu Marty Saldarriagi Ochoi, która również pracowała dla kartelu. Zamordowała ją Czarna Wdowa, bo nie chciała płacić za przemycaną dla niej kokainę. Blanco ogłosiła, że towar nigdy do niej nie dotarł. Ale kiedy odnaleziono ciało Marty, podejrzenia padły na Kokainową Matkę Chrzestną. Od tego czasu zajmowała się przemytem z ukrycia. Był to czas kiedy w Miami trwała krwawa wojna między kolumbijskimi i kubańskimi gangami narkotykowymi. Przemytnicy nazwani „Cocaine Cowboys”, mordowali się w biały dzień na ulicach. W roku 1981 padł rekord morderstw: 621 zabitych gangsterów.

Do dziś Miami jest głównym punktem przerzutowym narkotyków do Stanów z Ameryki Południowej. W kwietniu tego roku, świat obiegła wiadomość, że Andrew Fahie, premier Brytyjskich Wysp Dziewiczych, terytorium zamorskiego Wielkiej Brytanii, został aresztowany w Miami pod zarzutem udziału w spisku mającym na celu przemyt kokainy do USA. Polityk został także oskarżony o pranie brudnych pieniędzy. Andrew Fahie został aresztowany na lotnisku w Miami przez agentów DEA. Udawali oni członków meksykańskiego kartelu Sinaloa. Zatrzymano także Oleanvine Maynard, dyrektor zarządu Portów Brytyjskich Wysp Dziewiczych oraz jej syna Kadeema Maynarda. Według śledczych, Andrew Fahie miał zgodzić się na korzystanie przez kartel z portów Brytyjskich Wysp Dziewiczych. Dostał za to pół miliona dolarów. Kartel Sinaloa, na czele którego do niedawna stał przebywający w więzieniu Jaquin „El Chapo” Guzman, to największy dostawca narkotyków na rynek amerykański.

Z podobnymi przemytnikami mieli do czynienia Will Smith i Martin Lawrence. Tak było w pierwszej odsłonie Bad Boys, kiedy policjanci wydziału antynarkotykowego Miami, Marcus Burnett (Martin Lawrence) i Mike Lowrey (Will Smith), przechwycili wielki transport heroiny, która na czarnym rynku była warta 100 mln dol. W najnowszej odsłonie serii, Bad Boys for Life, z więzienia ucieka pałająca żądzą zemsty baronowa narkotykowego kartelu. Agenci Mike Lowrey (Will Smith) i Marcus Burnett (Martin Lawrence) wracają, aby zmierzyć się z największym wyzwaniem w swojej karierze. W akcji pomaga im specjalna jednostka AMMO, którą tworzą przedstawiciele młodego pokolenia policyjnych twardzieli.

Sprawdź ofertę kanału AXN w PROGRAMIE TV

Premiera filmu Bad Boys for Life w sobotę 9 lipca o godz. 22:00 w AXN.

Źródło: Antenna Group