Czołg, helikopter, samolot, samochód bojowy, wagon kolejowy, a nawet słoń czy nosorożec – choć w pierwszej chwili ciężko to sobie wyobrazić – są przewożone transportem lotniczym. Wszystko dzięki gigantycznym samolotom, które są w stanie przewieźć ładunki ważące kilkadziesiąt ton. Jak to możliwe, że takie kolosy są w stanie wzbić się w niebo? Odpowiedź na to pytanie przybliży dokument “Giganty w powietrzu”.

Sprawdź szczegóły w programie telewizyjnym kanału National Geographic

Co roku transportem lotniczym przewożonych jest ponad 50 milionów ton towarów. Widok ogromnych paczek i skrzyń na lotnisku nikogo nie dziwi. Do czasu. Nie da się przecież przejść obojętnie, kiedy na pokład samolotu ładowany jest… inny samolot.

Airbus A300-600 S.T. Beluga to jeden z najbardziej znanych samolotów transportowych i jeden z tych, który robi największe wrażenie. To jedyny europejski samolot, który może transportować części innych samolotów. Jest wysoki na 6 pięter, ma ponad 56 metrów długości i może unieść w powietrze ładunek ważący nawet 47 ton. By wystartować lub wylądować potrzebuje ponad 2-kilometrowego pasa. Jego zautomatyzowane systemy pozwalają na załadunek towaru w ciągu kilkudziesięciu minut z pomocą tylko kilku osób. Wkrótce i ten samolot nie będzie robił takiego wrażenia. Jego następca – Beluga XL – będzie o jedną trzecią większy, co oznacza, że będzie mógł transportować na przykład elementy Airbusa A350.

Już dziś ogromne wrażenie robi Antonov-124. To samolot transportowy, który sam w sobie waży więcej niż w pełni załadowany Airbus A300-600 S.T. Beluga. Może przewieźć 120 ton ładunku, czyli trzy razy tyle, ile Beluga. Ten samolot o długości niemal 69 metrów wyposażony jest w cztery silniki o mocy 17 tysięcy koni mechanicznych każdy.

Wydawać by się mogło, że Antonov-124 broni tytułu największego samolotu transportowego. Nic bardziej mylnego. Antonov-225 – to obecnie największy na świecie samolot. Na jego pokładzie zmieści się 250 ton ładunków. By ten kolos mógł wznieść się w powietrze wyposażony został w 6 silników. O jego wielkości i niezwykłości najlepiej świadczy fakt, że został zaprojektowany do transportu wahadłowca kosmicznego programu Buran.

W dokumencie “Giganty w powietrzu” zobaczymy również niezwykły transport koni wyścigowych wartych miliony dolarów. Ich przewiezienie będzie wymagało wyjątkowej uwagi – spłoszenie, bądź wystraszenie zwierzęcia mogłoby być katastrofalne w skutkach. Konie nie są to jednak jedynymi zwierzętami podróżującymi samolotem. Na pokładzie bywają również nosorożce, słonie, żyrafy, lwy, a nawet delfiny – które podróżują do ogrodów zoologicznych na całym świecie.

“Giganty w powietrzu” – premiera w poniedziałek 8 stycznia o godz. 22:00 na National Geographic.

Źródło: FOX Networks Group

Share and Enjoy !

0Shares
0 0