W październiku ubiegłego roku ukazała się jej najnowsza, czwarta już studyjna płyta „Przebudzenie”, na której soul, funk i glam rock spotykają się z hippisowskim graniem, a mądre i zaangażowane teksty zmuszają do refleksji. Koncertowa premiera tego wysoko ocenianego materiału Ani Rusowicz odbędzie się już w najbliższą niedzielę 2 lutego w Muzycznym Studiu im. Agnieszki Osieckiej. Transmisja wydarzenia na antenie radiowej Trójki od godz. 19.05.

Potrzebowałam czasu, żeby ta płyta powstała. Musiałam się przebudzić. Wprawdzie w tym czasie wydałam kilka okazjonalnych albumów (m.in. „Retronarodzenie” i projektu niXes), więc nie próżnowałam. Żeby napisać „Przebudzenie” musiałam jednak odbyć podróż na drugi koniec świata – zarówno mentalnie, jak i fizycznie – mówi Ania Rusowicz, która przed wejściem do studia odbyła swoją podróż marzeń do Nowego Orleanu. – Nie zawiodło mnie to miasto – było jak z marzeń. Pod wpływem silnych doświadczeń i podróży zawsze tworzyłam piosenki. I tym razem było podobnie. Ja swoje utwory piszę obrazami i doświadczeniami. To, co tam spotkałam spowodowało, że znów przypomniało mi się, po co śpiewam – dodaje 36-letnia wokalistka, a od dwóch lat szczęśliwa mama, która z Hubertem Gasiulem – perkusistą i współkompozytorem większości swoich utworów tworzy parę zarówno na scenie, jak i w życiu prywatnym.

Nad jej nowym, autorskim materiałem (wyprodukowała go sama, a muzykę nagrała z zespołem na tzw. setkę i przy użyciu taśmy) unoszą się duchy Jamesa Browna czy Otisa Redinga. Jednak prócz funka i nowoorleańskiego jazzu mamy tu również dynamiczne granie w klimacie retro-soulu i transowe „odloty” w stylu grup Cream, Yes czy Jethro Tull.

Nieprzypadkowy jest zarówno sam tytuł krążka, jak i jego warstwa tekstowa. – Tematem przewodnim tej płyty są problemy globalne, które dotykają nas wszystkich. Moimi nowymi piosenkami nawołuję, żeby wreszcie ocknąć się i przestać idealizować współczesny świat. Idealne życie bywa jedynie na Facebooku i Instagramie. W rzeczywistym życiu problemy są jak najbardziej realne. Za parę lat może nam zabraknąć czystej wody, a ocieplenie klimatu, którego skutki doświadczamy w Polsce na własnej skórze, będzie niosło za sobą poważne konsekwencje. Dobrze nam znany smog zatruwa powietrze każdej zimy. Wszechobecny plastik oraz genetycznie modyfikowana żywność mają olbrzymi wpływ na nasze zdrowie. Twierdzimy, że kochamy naszą planetę i życie, chcemy dobrej przyszłości dla naszych dzieci, tymczasem sami nie wiemy, czy nasza starość nie będzie przypominała historii jak z filmu „Mad Max”? I właśnie o tym jest tytułowa piosenka z płyty. Jak długo jeszcze będziemy zaprzeczać? Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że ludzie nie chcą słyszeć o trudnych rzeczach, że ktoś od nich wymaga i oczekuje. Chcą żyć w bańce iluzji. Ktoś jednak musi o tym mówić. Przede wszystkim artyści, bo przecież nie politycy – wyznaje Ania.

Warto wspomnieć również, że pracując nad nowym albumem Ania skorzystała również z tekstów innych, znakomitych wokalistek – Paulina Przybysz napisała tekst „Voodoo”, a autorką słów do utworu „Baba” jest Natalia Grosiak z zespołu Mikromusic.

Początek koncertu Ani Rusowicz i transmisji na antenie Trójki w niedzielę 2 lutego od godz. 19.05.

Źródło: Polskie Radio

Share and Enjoy !

0Shares
0 0