Zwierzęta bywają bohaterami horrorów, dreszczowców i thrillerów – wystarczy przypomnieć choćby kultowe „Ptaki” Alfreda Hitchcocka albo „Szczęki” Stevena Spielberga. Ale czy zwierzęta mogłyby być jedynymi bohaterami filmów grozy? Kanał National Geographic Wild w niezwykłej serii „Śmierć przychodzi po zmroku” pokaże najbardziej mroczną stronę zwierzęcej natury, a każdy z odcinków ujawni horror, rozgrywający się co noc w innym miejscu. W przerażającą podróż po nocnym świecie zwierząt zabierze nas Robert Kirkman, twórca serialu „The Walking Dead”.

Sprawdź szczegóły w programie telewizyjnym kanału National Geographic Wild

To produkcja dla widzów o mocnych nerwach. Tajemnicze szelesty zwiastować będą nadciągające niebezpieczeństwo, a wyreżyserowane suspensy wzmagać napięcie. Będziemy w miejscach, które już same w sobie zapowiadają naprawdę mroczne historie. Nastrój grozy nie będzie tu efektem przypadku. To przemyślana strategia twórców serii, którzy wykorzystali w niej klasyczne zabiegi charakterystyczne dla horrorów, a żeby dodatkowo nawiązać do tego gatunku, poszczególne odcinki serii nazwali tytułami kultowych produkcji. m.in. „Wzgórza mają oczy”, „Noc żywych trupów” czy „Ciche miejsce”. Jeśli wydaje się Wam, że horror ze zwierzętami w roli głównej jest mniej przerażający niż ten z udziałem ludzi – jesteście w błędzie. Być może to jeden z bardziej przerażających filmów, jakie ostatnio widzieliście. Jeśli zawsze mówiono Wam, że potwory nie istnieją – ta produkcja zmieni to przekonanie.

„Śmierć przychodzi po zmroku” premiery w czwartki od 14 marca o godz. 21:00 na kanale National Geographic Wild.

Źródło: FOX Networks Group