Mówiono o nim, że jest niezatapialny. W swoich czasach był największym i najbardziej luksusowym parowym statkiem pasażerskim na świecie. Jednak w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku zabrał ze sobą na dno oceanu ponad 1500 osób. Katastrofa Titanica wstrząsnęła opinią publiczną na całym świecie i rozpoczęła debatę, która trwa do dziś. Dlaczego, mimo licznych ostrzeżeń, kapitan statku utrzymywał stałą prędkość i nie zmienił kursu? I czemu transatlantyk tak szybko zatonął? Czy faktycznie zderzenie z górą lodową było jedyną przyczyną historycznej katastrofy? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań o katastrofę parowca próbuje znaleźć National Geographic w dokumencie „Titanic: nowe dowody”.

Sprawdź szczegóły w programie telewizyjnym kanału National Geographic

Dziennikarz śledczy i badacz Titanica, Senan Molony, spędził 30 lat na poszukiwaniu rozwiązań zagadki zatopionego parowca. Naukowiec uważa, że prawdziwej przyczyny tragedii należy upatrywać znacznie głębiej niż w kolizji z górą lodową.

Nowe światło na sprawę rzucają niedawno ujawnione zdjęcia Titanica, autorstwa Johna Kempstera. Dzięki nowym technikom graficznym obrazy statku mogą być teraz w pełni kolorowe i trójwymiarowe. Fotografie przedstawiają kolejno chwile, kiedy parowiec zanurzał się pod powierzchnię wody. Na jednej z nich Molony zauważył charakterystyczny, czarny znak znajdujący się na kadłubie parowca. Z początku spekulowano o zwyczajnym odbiciu wody. Szczegółowa analiza wskazuje jednak na coś innego. Czym jest dziwna, ciemna plama i dlaczego może mieć istotne znaczenie w sprawie?

Zdaniem badacza, to nie zderzenie z górą lodową, a pożar, wywołany jeszcze przed wypłynięciem giganta w dziewiczą podróż, był powodem katastrofy. Jak się okazuje, mógł on poważnie wpłynąć na właściwości mechaniczne konstrukcji transatlantyka. Co szokujące, właściciele Titanica wiedzieli o zdarzeniu i umyślnie trzymali tę informację w tajemnicy przed pasażerami. Dlaczego, mimo tak groźnej usterki, statek wypłynął w rejs? Według badacza wina leżała po stronie zarządu towarzystwa okrętowego White Star Line odpowiedzialnego za wydanie statku do użytku. Ujawnienie usterki byłoby jednoznaczne z opóźnieniem startu Titanica, co znacząco nadszarpnęłoby reputację firmy. Presja czasu i tak była spora. Prezes White Star, Joseph Ismay, kilkakrotnie zmieniał plany projektu parowca, by przyśpieszyć produkcję przy jednoczesnym zminimalizowaniu kosztów. Były redukcje w wymiarze stali, w liczbie łodzi ratunkowych i w wielu innych aspektach budowy statku. Według Ismaya, wodoszczelne wewnętrzne grodzie statku sprawiały, że statek jest „własną łodzią ratowniczą” i praktycznie nie może zatonąć. Dokument National Geopraphic odkrywa prawdziwą historię „niezatapialnego” parowca.

„Titanic: Nowe dowody”

Premiera: sobota, 28 października, godz. 22:00

Źródło: FOX Networks Group